Strona Nieformalnego Klubu Turystycznego

GOLONKA

  Ostatnia zmiana: 15 I 2010 r.

Historia

Pomysł klubu łączącego dwa tematy: pociąg i golonkę - zaistniał w całej okazałości podczas podróży pociągiem z Suśca do Lublina 20 września 2001 r., gdzieś tak na poziomie Zwierzyńca. Zdarzenie było raczej przypadkowe. Pomysł spotkał się ze zrozumieniem, a nawet poparciem.
Statut

Klub ma charakter nieformalny. Za udział w imprezach nie są pobierane żadne opłaty, nie ma także żadnych składek członkowskich.
Klub ma charakter apolityczny. Możesz nie interesować się polityką, możesz wspierać lewicę, prawicę, a nawet Ruch Wyzwolenia Marsjan (czy jest coś takiego?) - i tak przyjmiemy cię z otwartymi ramionami.
Klub ma charakter otwarty. Każdy może do niego wstąpić (niezależnie od przynależności do innych organizacji), jednak - oczywiście - po uprzednim spełnieniu podanych poniżej warunków. Z "Golonki" można także w każdej chwili wystąpić.

Aby wstąpić do Klubu należy spełnić następujące warunki:

1. Odbyć podróż pociągiem po kolejowym szlaku roztoczańskim (bliższe informacje poniżej). Dopuszczalne jest także przejście piesze wzdłuż torów. W obu przypadkach minimalny odcinek to dystans pomiędzy kolejnymi dwiema stacjami.
2. Skonsumować golonkę w którejś z restauracji na Roztoczu.
Ponadto wskazane są dobry humor i pozytywne nastawienie do życia.
Każda osoba przyjęta do Klubu otrzymuje zaszczytny tytuł zjadacza i specjalną legitymację.

Dlaczego pociąg?
Dużo można powiedzieć na ten temat. Wielu golonkowiczów na różne odcinki roztoczańskiego szlaku kolejowego zaglądało - i zagląda - nader często. Szkoda, że obecnie ruch pociągów tu zamiera. Ale dopóki coś po torach jeszcze jeździ, warto skorzystać.

Dlaczego golonka?

Gdy na roztoczańskich wyjazdach przychodził czas posiłku, a w pobliżu była akurat knajpa, zwykle jakoś tak wychodziło, że do konsumpcji wybierana była właśnie golonka. I tak już zostało.

Turystyka

Przejazdy pociągami i kolejne konsumpcje golonki są ważne, ale nie można ich rozpatrywać w oderwaniu od prowadzonej aktywności turystycznej: pieszej i rowerowej. "Golonka" jest wszak nade wszystko klubem turystycznym.

Podstawowy kolejowy szlak roztoczański

Tabele w SRJP (Sieciowy Rozkład Jazdy Pociągów) - 554 i 123: trasa (Rejowiec) - Zawada - Bełżec - Hrebenne - Lubaczów (Przeworsk)
Uwaga! Na odcinku Rejowiec - Zawada - Horyniec Zdrój ruch pociągów wstrzymany z dniem 1 IX 2009 r. Pogrubionym drukiem zaznaczono stacje pomiędzy Horyńcem, a Lubaczowem, na których zatrzymuje się nadal szynobus relacji Horyniec - Jarosław.
Stacje:
Zawada - Wólka Niedzieliska - Klemensów - Zwierzyniec - Zwierzyniec Towarowy - Józefów Roztoczański - Długi Kąt - Nowiny - Susiec - Maziły - Bełżec II - Bełżec - Lubycza Królewska - Hrebenne
- Siedliska Tomaszowskie - Werchrata - Dziewięcierz - Horyniec Zdrój - Basznia - Basznia Dolna - Lubaczów.

Ponadto do podstawowego szlaku roztoczańskiego zalicza się także linię: Hrebenne - Rawa Ruska - Żółkiew - Lwów. Po zawieszeniu kursowania pociągów na odcinku Hrebenne - Rawa Ruska, nadal można podróżować koleją pomiędzy Rawą Ruską a Lwowem.
Pozostałe linie zahaczające o Roztocze to: Lublin - Stalowa Wola Rozwadów (tabela 555, rejon Kraśnika i Szastarki), oraz Zwierzyniec - Stalowa Wola (tabela 556, rejon wsi Szozdy, jednak ruch pociągów wstrzymano tu 1 IX 2009 r.).


Rekomendowane goloneczki

Knajp na Roztoczu serwujących golonkę jest wiele, wśród nich Klub rekomenduje w szczególny sposób:
Restaurację "Leśna" w Suścu. Tu polecamy także rewelacyjnego pstrąga.
Restaurację "U Rubina" w Narolu. Tu polecamy też rewelacyjną wprost fasolkę po bretońsku.

Zjadacze

Klub "Golonka"  liczy obecnie
35 zjadaczy. W kolejności wstępowania do Klubu są to:
Artur (Lublin), Piotrek (Lublin), Ewa (Lublin), Radek (Lublin), Michał (Lublin), Justyna (Lublin), Gosia (Lublin), Michał (Świdnik), Gosia (Horyniec), Krzysiek (Horyniec), Grzesiek (Horyniec), Aleksander (Lubaczów), Krzysiek (Lubaczów), Zdzisiek (Lubaczów), Piotrek (Lubaczów), Waldek (Lubaczów), Basia (Lubaczów), Rafał (Łódź), Kamil (Sosnowiec), Dawid (Lot, Izrael), Bartek (Horyniec), Jola (Warszawa), Wojtek (Tomaszów Lubelski), Grzesiek (Warszawa), Krzysiek (Zamość), Paweł (Biłgoraj), Ania (Horyniec), Andrzej (Świdnik), Cezary (Lublin), Leopold (Ustrzyki Górne), Jarek (Lublin), Marek (Kraśnik), Kacper (Lubaczów), Paweł (Warszawa), Zbyszek (Zamość).

Golonkowe przysłowia

 Kto golonki za młodu nie spróbował, do końca życia będzie żałował.

 Gdy na talerzu jest goloneczka, wszędzie dookoła pełno słoneczka.

 Choćby kusili cię szynkami, ty nie rozstawaj się z golonkami.

 Gdy życia trudy cię powalają, zjedz golonkę – problemy mijają.

 Można być homo sapiens, ale lepiej być homo sapiens golonkus.

Choćby dookoła była ulewa, choćby dookoła padały drzewa, choćby pioruny w ziemię waliły, gdy masz golonkę – będziesz szczęśliwy!

 Choćby ci rano pękała głowa, gdy zjesz golonkę - będzie jak nowa.

 Jedna golonka jest lepsza niż sto potraw wegetariańskich.


Się działo
  • Powołanie do życia Klubu Golonka: 20 września 2001 r.
  • Penetracja doliny Sanu: od źródeł do ujścia do Wisły (2002).
  • Odtworzenie dawnego szlaku żółtego Horyniec - Jarosław (2002 - 2005).
  • Przejście w zimowych warunkach pasma granicznego w Beskidzie Żywieckim: z Wielkiej Raczy na przełęcz Przysłop nad Soblówką (2003).
  • Wyprawa do Słowackiego Raju (wakacje 2003).
  • Wyjazdy na Roztocze Ukraińskie (2003- do dziś).
  • Przejście piesze wzdłuż granicy Polski i Ukrainy na odcinku roztoczańskim (2003 - 2004).
  • Zbiorowe przystąpienie do Klubu: 11 listopada 2003 r. Podczas jednego wieczoru, w restauracji "Hetman" w Horyńcu, na zakończenie pierwszego rajdu internetowej "Grupy Turystycznej Roztocze" do Klubu przystąpiło 7 nowych zjadaczy golonki.
  • Przejazd pociągiem aż do Lwowa przez ukraińską część Roztocza (maj 2004).
  • Penetracja pasma granicznego w Bieszczadach, od Rawek aż do Łupkowa (2004 - 2006). Miejscami klimaty wręcz nieziemskie. Golonka też była, na koniec.
  • Całonocny przejazd koleją zimową porą przez Roztocze (Lublin - Kraśnik - Rzeszów - Lubaczów - Bełżec - Zamość). Klimaty wręcz bajkowe! Udało się trafić w jeden z najpiękniejszych momentów zimy (luty 2006).
  • Udział w festiwalu "Bieszczadzkie Anioły" w Dołżycy koło Cisnej w wakacje 2006 r.
  • Przejście całości Głównego Szlaku Beskidzkiego (Ustroń - Wołosate). Projekt rozpoczęty w 1993 r. (jeszcze przed powołaniem klubu "Golonka") i realizowany w wolnych chwilach zakończono w 2007 r.
  • Wyprawa w Czarnohorę w sierpniu 2008 r.

Zdjęcia klubowe