Bełz, Sokal i nie tylko...  (1)

Wakacje 2005 r.


Uwaga! Niebawem relacja zostanie obszernie uzupełniona !!!!


To był jeden z dni wyprawy internetowej Grupy Turystycznej Roztocze i Klubu "Golonka" na Roztocze Ukraińskie w wakacje 2005 r. Zdjęcia wyszły kiepskie (fotografowanie BIAŁYCH ścian wypadało niemal zawsze zrządzeniem losu na tle ogromnych BIAŁYCH chmur), ale obszar nader ciekawy. Trasa wiodła tym razem nieco dalej niż Roztocze -  chcieliśmy poznać fragment kresów, który pozostał w graniach Polski nieco dłużej, bo do 1951  r. Jak to możliwe?


Najpierw w rejonie Krystynopola (obecnie Czerwonogorad) odkryto złoża węgla.  Jak powszechnie wiadomo, towarzysz Stalin był przywiązany do paliw kopalnych, "zaproponował" więc korektę przebiegu granicy. Był to obszar o powierzchni 480 km kwadratowych, w rejonie Krystynopola, Sokala, Bełza i Uchnowa. W zamian dostaliśmy obszar o takiej samej powierzchni, położony na skraju Bieszczadów w rejonie Ustrzyk Dolnych i Lutowisk, ale już bez węgla.

Start w Żółkwi. Przez Wielkie Mosty jedziemy prosto do Czerwonogradu. Postój przy pomniku górnika. W pobliżu faktycznie widać kopalnie i duże hałdy. Miasteczko założył w 1692 r. Szczęsny Kazimierz Potocki i nazwał Krystynopolem od imienia swojej żony - Krystyny z Lubomirskich. Warto wspomnieć, że tutejsza parafia miała niegdyś na uposażeniu aż 8 wsi, a nazwy ich wielce ciekawe: Boraty, Dobraczyn, Kłusów, Madziarki, Nowydwór, Parchacz, Sielec i Zawisznia (cytuję za "Słownikiem geograficznym Królestwa Polskiego").
 
Czerwonograd
Krystynopol - Czerwonograd

Dalej Sokal, mijamy go jednak szybko. Najpierw bowiem krótka wycieczka nad dość rozległy zalew na Bugu, znajdujący się na skraju wsi Skomorochy. Jest tu most, przecinający Bug, ale zbudowany już ponoć po 1951 r., gdy granica przesunęła się całkiem sporo na zach. Niemniej nadal ją tu wyczuwaliśmy, klimatyczne miejsce.

Następnie powrót do Sokala i pieszy spacer przez kolejny most na Bugu, tym razem przedwojenny. Tu też do 1951 r. była granica pomiędzy PRL a ZSRR. Most, z którego wykonałem zdjęcie, stał wtedy na pewno, ale nie udało się nam ustalić, czy było tu także oficjalne przejście graniczne.

Sokal
Sokal od strony rzeki Bug

Sokal wzmiankowano już w XV w. Miasto położone na szlaku wypraw Tatarów krymskich co i raz przeżywało najazdy. Nad miastem góruje ufortyfikowany dawny kościół i klasztor bernardynów z XVII w., którego nie udało się zdobyć nawet Chmielnickiemu. To właśnie stąd pochodzi cudowny obraz Matki Bożej Sokalskiej, obecnie znajdujący się w Hrubieszowie. Natomiast przy deptaku stoi imponująca i odnowiona cerkiew z XVI w. Dziś Sokal prezentuje się dobrze, zdecydowanie najlepiej ze wszystkich odwiedzanych podczas tej wyprawy miasteczek.

Sokal: na skraju deptaka Sokal: cerkiew
Sokal

Teraz boczna szosa. Trochę błądzimy, ale "zasięgamy języka" i trafiamy gdzie trzeba. W końcu przed nami Waręż. Miasteczko założył Feliks Oszczowski z Oszczowa w 1538 r., na mocy przywileju króla Zygmunta I. Waręż znany jest z kościoła pijarów z XVII w. Gdy swego czasu chciano otworzyć tu kolegium pijarskie, spowodowało to protesty samej Akademii Zamojskiej, powołującej się na przywilej głoszący, że w promieniu 12 mil od Zamościa szkół publicznych otwierać nie wolno. Za pijarami ujęła się jednak miejscowa szlachta i szkołę w Warężu w końcu otwarto.
Nasze zwiedzanie utrudnił tu deszczyk, ale na szczęście szybko poszedł sobie gdzie indziej. 

Waręż
Kościół w Warężu

Z Waręża widać już obecną Polskę, jak by nie było tędy wiódł niegdyś jeden z głównych traktów prowadzących na Lubelszczyznę, ale my jedziemy dalej. Miejscami widoki na słynną "sistemę", w tym miejscu jednak od granicy państwowej całkiem sporo oddalonej. 

Na trasie osada Pieremysłowcy. Z zakładów przemysłowych to była tu tylko całkiem spora cegielnia.

Pieremysłowcy - widok z górki
W dole osada Pieriemysłowcy



/C/ Copyright by Artur Pawłowski. Materiały zawarte w tym serwisie chronione są prawem autorskim.
W przypadku cytowania tekstów i kopiowania zdjęć proszę podać źródło (strona Roztocze Polskie i Ukraińskie, roztocze.pollub.pl).